Mechaniczne usuwanie mas- każdy powinien znać to określenie dla swojego dobra. | Zdrowie Dla Niej

Mechaniczne usuwanie mas- każdy powinien znać to określenie dla swojego dobra.

indeks

Jestem – żyję więc nie obchodzi mnie, że gdzieś tam umiera ktoś inny, chodzę pracuję odpoczywam to w nosie mam ludzi, którzy przykuci są do łóżek  szpitalnych, oddycham więc nie martwię się tym, że ktoś inny, by żyć wspierany być musi respiratorem, rozwijam się uczę to obojętnym jest dla mnie gość, który każdego dnia traci kawałek siebie i swojego ciała na rzecz zmarzliny, która kiedyś pochłonie go w całości… Nie chcemy widzieć, nie chcemy słyszeć, nie chcemy czuć, bo skoro nie dotyczy nas samych to po co patrzeć na cudze nieszczęście i karmić się negatywną energią – tym bardziej, że na co dzień życie nie wpycha  nam do ust ptasiego mleka. Odwracamy głowę, by nie widzieć bo nie daj Boże poczujemy coś co wyrzucamy ze swojego ciała wraz z nabyciem spadku indywidualnego, w pocie czoła wypracowanego wygodnego życia. Boimy się, że jeśli poczujemy owe coś – pojawią się wyrzuty sumienia lub zwykły niesmak a to stanowi zachwianie pewności w doborze ścieżki wyznaczanej precyzyjnie prowadzącej do celu człowieka z klapkami na oczach. Jeśli  ma się tak stać  to lepiej zamknąć oczy zasłonić uszy i wyjałowić serce by stać się zatopionym w błogiej i radosnej  niewiedzy  rozgrzeszonym przez siebie samego człowiekiem.

Zapytasz czy mamy racje odwracając oczy i serca?

Jeśli jesteśmy świadomi siebie, jeśli znamy wartość życia jeśli doceniamy każdą możliwość jako dar i wdzięczni jesteśmy do granic własnych możliwości za każdą chwilę spędzoną tu na ziemi to nosimy w sobie ogromny potencjał empatii. By ją uruchomić potrzebna jedynie iskra rozpalona sytuacją zdarzeniem informacją czy doświadczeniem i już jesteśmy gotowi by zrobić coś – zadziałać . Jeśli jest inaczej to musi rozpalić  się wiele iskier i trafić we właściwym czasie i właściwych okolicznościach do właściwego miejsca by zapoczątkować myśl, która może kiedyś przerodzić się w działanie. Empatia to ten element układanki, który musi się pojawić, by patrzeć i widzieć słuchać i słyszeć poczuć i  zacząć czuć całym sobą.  Na pytanie czy mamy rację unikając  niewygodnego odpowiem jednoznacznie  – nie mamy racji. Nie mamy racji jeśli upewniamy się, że nic zrobić nie jesteśmy w stanie bo zbyt mali i nic nieznaczący w świecie głosu nie mają. Nie mamy prawa usprawiedliwiać odwracania głowy – bo nie mogę  bo przeżywam, bo boli. Nie mamy prawa odwracać serca mimo, że jego podszepty nakazują, by jeśli nie zamknąć to zmrużyć oczy i przejść obok wstrzymując oddech, by choć nie wciągnąć w płuca tego samego powietrza i nie poczuć niechcący tego samego uczucia bólu.

Pewien staruszek wybrał się na spacer brzegiem morza z ukochaną wnuczką. Tego dnia niespokojne morze wyrzuciło na brzeg tysiące meduz. Nie bacząc na ból w plecach staruszek zaczął podnosić meduzy i wrzucać je do wody – za przykładem dziadka tę samą  czynność powtarzała mała dziewczynka. Z daleka obserwował to dzieło stary rybak i westchnął.

– Co dzień morze wyrzuca tysiące meduz – wasze działanie nie ma sensu

Na co otrzymał odpowiedz

– Może dla ciebie  nie ma sensu ale dla każdej z tych uratowanych meduz ma ogromne znaczenie

Usuwanie mas – cóż to takiego?

Nie miałam pojęcia o co chodzi – co oznacza to określenie ale chciałam się dowiedzieć dla czego dla niektórych ludzi jest tak bardzo ważne.W internecie znajdziemy sporo opracowań dotyczących tej kwestii ale spróbuje wytłumaczyć to najprościej – wyobraźmy sobie – czym jest dla zdrowych ludzi wizyta w toalecie? jest czymś tak zwykłym i oczywistym, że nie zastanawiamy się nad ważnością całego procesu mało tego nigdy przenigdy nie zastanawiamy się nad tym co byłoby gdyby ten proces został zatrzymany  z przyczyn od nas niezależnych. Tak jak kliknięciem ktoś wyłączyłby taką zwykłą ludzką konieczność i zamienił na skomplikowany i bardzo wstydliwy rytuał wyciskania tubki ze zdeptanym człowieczeństwem i z trudem zaakceptowaną koniecznością. Jak to wygląda ? otóż  jeśli organizm nie jest w stanie z różnych przyczyn pozbyć się odpadów przemiany materii – należy je mechanicznie z człowieka wydobyć – Powiesz to obrzydliwe – tak to nic przyjemnego gdy obcy człowiek w rękawiczkach wydłubuje z nas to czego w zwykłych warunkach wstydzimy się i ukrywamy zamykając się w czterech ścianach toalety gwarantując sobie intymność. Ale tak to właśnie wygląda i o dziwo nie tylko obrzydliwe ale konieczne i ratujące życie. Trudno nam w to uwierzyć prawda? taka zwyczajność, nad którą się nigdy nie zastanawiamy dla niektórych ludzi jest wyjątkowością gwarantującą bezgorączkowe  przeżycie kolejnego dnia. Jeśli ten proces jest zaburzony – ludzie ci cierpią w gorączce zatruwani przez własne odchody. Takie nic – mało znaczący mechanizm – jeden z wielu z jakimi na co dzień nam po drodze i o jakich na co dzień nie pamiętamy – bo i po co?  ma działać i tyle – bo to normalne – dane i zagwarantowane.

Zapytasz po co mi to powiedziałaś? to straszne nie musiałem tego wiedzieć

Oczywiście nie musiałeś wiedzieć jeśli jako zdrowy człowiek biegasz do toalety – nie musiałeś jeśli palisz papierosy – pijesz alkohol…..jesz co  reklamuje się w telewizji, w nosie masz swoje zdrowie bo puki  masz go pod dostatkiem to nic innego cię nie dotyczy. A jak tam coś zaboli od czasu do czasu to sięgasz po  tabletki cud, które w mig wydobędą cię z otchłni bólu i co robisz dalej? i dalej robisz to co lubisz najbardziej  – pogrążać się w niewiedzy i nie świadomości, które przecież dają gwarancję spokoju, choć nie dają gwarancji wiecznego zdrowia.  Po co powinieneś wiedzieć? – po to byś wreszcie zrozumiał, że zdrowie nie dane ci jest na zawsze, że trzeba o niego dbać – że trzeba docenić wszystkie zachodzące w twoim ciele procesy z pełną świadomością możliwości ich utraty – tym bardziej i tym poważniej dbając o swoje zdrowie. Nie po to, by cię przestraszyć, byś zamknął się w domu i trząsł ze strachu o każdą kolejną minutę życia ale byś tę każdą  minutę doceniał. Byś idąc z własnym dzieckiem nie zasłaniał mu oczu mijając niepełnosprawne dziecko na wózku szepcąc ” nie patrz na to ” Byś wiedział o istnieniu ludzi, którzy każdego dnia walczą o to co ty masz  a co depczesz z powodów bliżej nie znanych, byś wiedział o ludziach, którzy oddali by wszystko, aby cofnąć czas, by dostać szansę na zwykłą wizytę w toalecie, byś wiedział że są ludzie, dla których każdy kolejny oddech jest błogosławieństwem, ludzi którzy ze świadomością zbliżającej się nieuniknionej śmierci mają marzenia, ludzie którzy tracą kolejne umiejętności, bezdusznie im zabierane w pełnej świadomości, ludzie którym do kontaktu ze światem zostały jedynie oczy podczas gdy reszta ciała skamieliną się stała, ludzie którzy w pełni świadomi zamknięci uwięzieni i pogrzebani w swoich martwych ciałach będąc na łasce i niełasce swoich możliwości niejako
więźniowie stają się innymi ludźmi jakby ktoś przenicował ich życie i na pozostałych możliwościach pozostawił resztki  pragnącego żyć człowieka. Tacy ludzie są i żyją i doceniają  a Ty?

12933122_972323826191585_1327733398407392199_n

Co mam zrobić z taką wiedzą czy ona może coś zmienić?

Kiedyś wydawało mi się, że można zmienić ludzi, można ich przekonać by byli lepsi w ten sposób wpływając na większą część społeczności. Dziś niestety to życie zmieniło mnie tak bym zrozumiała, że to nie jest takie proste i mocno, skutecznie skorygowało kierunek działań. Nadal walczę uderzając głową w mur nadal mając nadzieję, że zniszczę przynajmniej kolorowy tynk, który kryje pod spodem trującą rakotwórczą farbę. I czasem o dziwo pojawia się rysa na cholernym systemie naczyń połączonych – zależności, układów, układzików, zmów…. po czym silniejsza część wyżej postawionych naczyń szpachluje ją tak grubo, że znalezienie zruszonego miejsca graniczy z cudem. Czy zaczynać od początku. Tak. Czy zamykać oczy i odwracać głowę – Nie  Każda szpachla, każde sklejone miejsce to część newralgiczna, słabsza i bardziej narażona na pęknięcia, więc jeśli będzie jej więcej i więcej kiedyś spowoduje że mur pęknie. Być może nie runie niczym  talia kart ułożona z obłudy, bo jest ich zbyt dużo i powstają kolejne i kolejne ale wciąż z wyższą rangą i zapleczem ale może kiedyś….. Kiedyś chciałam zmienić świat – teraz mogę zmieniać siebie, by przez to wpływać na innych – teraz mogę zmienić najbliższe otoczenie – i to tylko tam, gdzie mogę pokazać, że można inaczej. Reasumując zmiana świata to zbyt wiele – zmiana siebie, by wpływać na swój mały otaczający mnie świat – to  jest na miarę moich możliwości. Czy taka wiedza może zmienić ludzi? tak niektórych może i zmienia – to ci dla których empatia jest czymś ważnym – jest ich sporo, niestety niektórzy nie zmienią się nigdy- to ci dla których empatia to zupa z Azji. Tych osobników nie zmieni nic i nikt.  Tacy ludzie mogli by tak wiele zrobić z racji władzy i wiedzy ale nie zrobią nic z racji braku dobrego siebie w zadufanym sobie. A szkoda Dziś już masz świadomość co oznacza usuwanie mas, Co zrobisz z tą wiedzą i czy ona zmieni twoje nastawienie zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Czy zastanowisz się  nad tym – czy zapalić kolejnego papierosa?, czy pomyślisz nim sięgniesz po kolejną flaszkę z alkoholem? czy zatrzymasz się choć na chwilkę w biegu korporacyjnego pionka? czy zauważysz w swoim życiu priorytety i cudownych ludzi? czy zauważysz ciepło i piękno ukryte w nich głęboko? Zatrzymaj się na chwilkę i pomyśl!!!!!!

Dodaj komentarz